Zatrzymanie po oszustwie - Aktualności - KPP Busko-Zdrój

Aktualności

Zatrzymanie po oszustwie

Wczoraj do mieszkańców Buska – Zdroju dzwonił oszust. Osoba podająca się raz za „wnuczka”, raz za „policjanta” prosiła o przekazanie pieniędzy w zamian za „załatwienie” pomocy bliskiej osobie. Dwie osoby nie dały się oszukać, jedna przekazała oszustowi blisko 24 000 zł. Pieniądze odebrał młody mężczyzna, kolega „policjanta”. Kiedy 82 – letnia kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszusta, powiadomiła Policję. Stróże prawa zidentyfikowali i zatrzymali mężczyznę, który przyjechał po odbiór pieniędzy. Odzyskali część pieniędzy oraz wystąpili o wstrzymanie wykonanych już przelewów bankowych. Za oszustwo kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do 8 lat.

Wczoraj po południu do mieszkańców Buska – Zdroju dzwoniła osoba podająca się raz za „wnuczka”, raz za „policjanta”. Oszust prosił o przekazanie pieniędzy w zamian za „załatwienie” pomocy bliskiej osobie, która znalazła się w trudnej sytuacji życiowej. Dwie z trzech kobiet, do których dzwonił mężczyzna, nie dały się oszukać, natomiast trzecia przekazała naciągaczowi pieniądze. 82 – letnia kobieta została poinformowana, że jej syn jest sprawcą wypadku drogowego i w zamian za pomoc w odstąpieniu od oskarżenia jej syna, trzeba przekazać „policjantowi” 32 000 zł. Oszust przestrzegł też przed powiadomieniem Policji. Seniorka wypłaciła pieniądze z banku i zaraz po wyjściu przekazała blisko 24 000 zł oszustowi. Kiedy wróciła do domu i ochłonęła z wrażeń, zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Natychmiast powiadomiła Policję.

Buscy stróże prawa zidentyfikowali mężczyznę, który przyjechał po odbiór pieniędzy. O pomoc w zatrzymaniu 28 – latka, poprosili kolegów z Kielc. Funkcjonariusze podczas zatrzymania odzyskali część pieniędzy. Zwrócili się również do banków o wstrzymanie wykonanych już przelewów. Mężczyzna tłumaczy się, że był tylko pracownikiem, który miał odebrać pieniądze od osób wskazanych przez pracodawcę, którego osobiście nie zna i nie widział nigdy na oczy.

Przestrzegamy przed zawieraniem umów o pracę przez Internet, nie widząc przyszłego pracodawcy, nie mając podpisanej umowy o pracę, ani nie znając siedziby firmy. W ten sposób można wpędzić się w kłopoty, a nawet stać się wspólnikiem w przestępstwie. 

Za oszustwo kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do 8 lat. 

Opr. TP