Policjanci odzyskali skradziony telefon - Aktualności - KPP Busko-Zdrój

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Policjanci odzyskali skradziony telefon

Data publikacji 27.11.2017

W sobotnie popołudnie, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Busku – Zdroju dostał zgłoszenie, że w szpitalu doszło do kradzieży. Pracownikowi buskiej lecznicy skradziono telefon komórkowy o wartości 1000 zł. Policjanci zatrzymali w tej sprawie 46 – letniego mężczyznę. Odzyskali też skradziony telefon. Mężczyzna przyznał się do kradzieży. Za takie przestępstwo kodeks karny przewiduje nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

W minioną sobotę po południu, dyżurny Policji został powiadomiony o kradzieży.  Pracownik buskiej lecznicy zgłosił, że skradziono mu telefon komórkowy o wartości około 1000 zł.  Pokrzywdzony podejrzewał, że czynu mógł dokonać 46 – letni mężczyzna, który był wcześniej dowieziony do szpitala. Mężczyzna przywieziony przez załogę karetki pogotowia był nietrzeźwy. Po udzieleniu mu pomocy medycznej, poczuł się lepiej i postanowił opuścić szpital. W pewnym momencie pracownik szpitala zorientował się, że z jego biurka zniknął telefon. Zgłaszający opisał wygląd mężczyzny, a policjanci przystąpili do poszukiwania podejrzewanego o kradzież 46 – latka. Podczas patrolowania centrum Buska – Zdroju, mundurowi zauważyli siedzącego na ławce mężczyznę, który wyglądem odpowiadał rysopisowi poszukiwanego. Ten na widok policyjnego radiowozu zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Początkowo zaprzeczał, aby miał coś wspólnego z kradzieżą. Po chwili przyznał się, że to on zabrał telefon z biurka. Pokazał stróżom prawa miejsce, w którym ukrył swój „łup”. Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 1,80 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i dobrowolnie poddał się karze. Policjanci oddali telefon prawowitemu właścicielowi.   

Konsekwencją czyny, którego dopuścił się mężczyzna może być kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Opr. TP